Robimy wszystko, by uczestnikom festiwalu zapewnić nie tylko strawę duchową, a więc rozrywkę na najwyższym poziomie artystycznym i dobrą zabawę. Dbamy również o to, by nikt nie wyjeżdżał z Juszkowa głodny, a jak wiadomo na świeżym powietrzu apetyt zwykle dopisuje. W strefie gastronomicznej o to, by nasi goście mogli posilić się czymś pysznym, tradycyjnie zabiegać będą panie z kół gospodyń wiejskich. W tym roku bogato zaopatrzone stoiska kulinarne wystawią mieszkanki Łęgowa, Cieplewa i Wiślinki. I podobnie jak w  ubiegłych latach w menu nie zabraknie dań obiadowych, wegetariańskich przekąsek oraz rozmaitych zup, kompotów i lemoniady.